• Wpisów: 220
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 5 dni temu, 15:02
  • Licznik odwiedzin: 33 872 / 1413 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
konarski
 
Wyjątkowa okazja! Obraz Mariana Konarskiego "Wieczna kobiecość" jest do kupienia tu:
www.rempex.com.pl/(…)20244-wieczna-kobiecosc-1983…
 

konarski
 
Dla Krzeszowic Konarski był prawdziwym darem niebios. To on ożywił tutejsze życie kulturalne - organizował koncerty, założył grupę twórczą "Zdrój", i w końcu był inicjatorem założenia Muzeum Ziemi Krzeszowickiej.
 

konarski
 
Dlaczego Krzeszowice?

Skąd się wziął Marian Konarski w Krzeszowicach?
Ojciec Mariana pochodził ze Lwowa. Jako urzędnik skarbowy został skierowany do pracy w Chrzanowie. Szybko awansował i dostał pracę w Krakowie. Tu zamieszkał i tu przyszedł na świat Marian. Tak więc jego dzieciństwo i młodość były związane z Krakowem. Gdy Matka Mariana otrzymała w spadku ziemię w Krzeszowicach zbudował tam dom i cala rodzina jeszcze przed wojną przeprowadziła się do Krzeszowic.
Tu zamieszkał Marian ze swoją pierwszą żoną Józefą i tu zastała go wojna.
 

konarski
 
Obraz "Życie w czarnych okularach " także brał udział w paryskiej wystawie w 1964 roku.
 

konarski
 
Przykłady psychologicznych zainteresowań artysty znajdujemy w jego gwaszach.
Nie brak mu także było poczucia humoru.
  • awatar J.K.: Świetne.Dobrze,że powstał blog,który przypomina o Panu Konarskim i jego sztuce.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

konarski
 

Kliknij obrazek aby powiększyć
 

konarski
 
Przesłanie tej sztuki jak się zdaje nie dla wszystkich jest jasne z bardzo prozaicznego powodu. Sam Konarski miał niezwykłą świadomość tego kim jest. Bardzo wcześnie, już jako dziecko wiedział, że chce być artystą i był nim bez przerwy od początku do końca życia. Nie cierpiał z powodu tzw. kryzysów twórczych, na które uskarżają się inni. Tworzył bardzo dużo, z wiarą , przekonaniem i pełnym zaangażowaniem. Jako młody twórca był świadomy swoich braków i cierpliwie cyzelował swój warsztat. Śmiało poszukiwał swojej twórczej drogi. Bardzo mocno umiał skupić się na samym procesie twórczym i dążył konsekwentnie do celu. We wspomnieniach z czasu okupacji pisze m.in, że podczas pracy nad „Studium holenderskim” kilkakrotnie szlifował farbę. Dość powiedzieć że jeden obraz malował 2 lata. Wojna i późniejsze życie nie szczędziły mu traumatycznych doświadczeń – pracując w konspiracji zajmował się fałszowaniem tzw. Kennkart, ratując w ten sposób wielu ludzi i był w wywiadzie, po wojnie jego żona zachorowała na dziwną, trwającą wiele lat chorobę, której nie umiano zdiagnozować i zmarła. Krytyka nie była też dla niego i jego sztuki przychylna. Mimo to rozwijał się cały czas z niezwykłą intensywnością. Co nim kierowało? Możemy zrozumieć to czytając jego wiersz „Testament”
Dzięki temu uporał się z doświadczeniami, z którymi wielu ludzi z jego pokolenia, a także następnych generacji nie uporało się do dziś.
Niestety owo „coś” wielu ludzi odkrywa wtedy gdy jest już za późno...
 

konarski
 
Warto spojrzeć na tę twórczość w znacznie szerszym kontekście. Lata 30-te XX wieku, gdy Marian Konarski rozpoczynał studia i swoją karierę artystyczną to okres bardzo interesujących poszukiwań intelektualnych. W tym czasie rodzi się nowa nauka o człowieku – psychologia. To czas intensywnych poszukiwań naukowych, rozwoju techniki i nowych koncepcji w nauce i sztuce. W tym czasie przecież odnoszą już sukcesy zafascynowani techniką futuryści, kubizm, czerpiący pełnymi garściami z psychologii surrealizm i wiele innych nowych koncepcji. Rozwija się myśl i wiedza o człowieku. A doświadczenia wojny, choć okrutne nie przekreślają tych osiągnięć. Na marginesie warto dodać, że myśl tamtych czasów była o wiele bogatsza niż przedstawiają to szkolne podręczniki i kultura masowa. Rozwijały się przecież głęboko humanistyczne nurty, jak choćby pedagogika Steinerowska, etologia czy architektura organiczna, a i w samej nauce pojawiła się mnogość różnorodnych koncepcji człowieka.
Myśl Konarskiego jest jak się zdaje głęboko psychologiczna, choć sam pewnie o tym tak nie myślał. Zajmował się zagadnieniami percepcji,  selfprogramingu, dostrzegał istniejące stereotypy i  poszukiwał możliwości wyrażenia swojej introspekcji. Śmiałe skróty perspektywiczne w aktach, koncepty, drobne figle w pozornie realistycznych obrazach, sięganie do poetyki innych kultur i różnorodnych tworzyw (wysoko cenił tzw. wyczucie tworzywa) to jedno wielkie poszukiwanie i zgłębianie własnej egzystencji i tożsamości. Poza tym był wrażliwy na słowo – był poetą. Stąd niektórzy nazywali tę twórczość malarstwem poetyckim. Ostatecznie odkrył on jak się zdaje to, co dzisiejsza kultura próbuje realizować za pomocą środków audiowizualnych, ale wciąż się wymyka pogoni za komercją.
 

konarski
 
Twórczość tego artysty wyraźnie dzieli się na dwa zupełnie różne okresy. Chociaż tworzył on duże bardzo odrębne cykle i można śledzić dość skomplikowany proces rozwoju jego drogi, to wyraźną granicę stanowi wojna. Jest w tym jednak pewien paradoks. O ile prace przedwojenne podejmują poważne albo wręcz ponure tematy i wyrażają jakiś wielki wysiłek; postaci są jakby z kamienia – ciężkie bryły o proporcjach olbrzymów zmagające się z własnym ciężarem i życiem, to począwszy od „Studium holenderskiego”, które przecież powstawało w najtrudniejszym okresie, na początku wojny, gdy rozpoczął pracę w konspiracji, widać wyraźny proces odkrywania i w końcu celebrowania radości życia.
Po trosze stało się tak za sprawą jego wielkiej miłości do Jadwigi – drugiej żony. Ale proces ten wyraźnie zaczął się już dużo wcześniej i był jak się zdaje świadomym wyborem i efektem bardzo konsekwentnej pracy i wewnętrznej dyscypliny.
I co ważne, działo się tak mimo zewnętrznych trudności takich jak dziwna, nigdy nie zdiagnozowana i trwająca wiele lat choroba i w końcu śmierć pierwszej żony, trudne powojenne czasy i odrzucenie przez środowisko.
A więc odkrył coś ważnego. Znalazł kamień filozoficzny?